Archiwum bloga

Ciekawostka czytelnicza

Najgrubsza książka świata liczy 4032 strony, a waży około 8 kilogramów. Jest to zbiór wszystkich przygód panny Marple - postaci wykreowanej przez Agathę Christie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bartłomiej Kisiel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bartłomiej Kisiel. Pokaż wszystkie posty

"Już mnie nie oszukasz"


Harlan Coben „Już mnie nie oszukasz”
Autor: Harlan Coben
Tłumaczenie: Robert Waliś
Wydawnictwo: Albatros
Szum silników, krzyki, płacz i strzały to rzeczy, z którymi musi się zmierzyć weteran wojenny każdej nocy, gdy w snach powraca na pole walki. Nie każdy kombatant wiedzie spokojne życie, za niektórymi śmierć kroczy do końca życia. Tak jest z Mayą, pilotem śmigłowca bojowego, która po powrocie do kraju traci swoją siostrę, a następnie na jej oczach zostaje zastrzelony jej mąż. Pogrążona w żałobie próbuje ułożyć sobie życie i stara się przyzwyczaić do roli opiekuńczej matki. Nie jest to proste, lecz robi wszystko, żeby uchronić swoją małą córeczkę przed złem. Gdy wszystko już zaczęło się jakoś układać, wydarza się coś, co przestraszyłoby nawet najbardziej doświadczonego weterana. Podczas rutynowego sprawdzania nagrań z ukrytych kamer Maya zobaczyła coś, na co nigdy nie była gotowa. Ujrzała swojego zmarłego męża bawiącego się z ich córeczką. Nigdy nie czuła takiego strachu jak wtedy. Mogła tylko zadać sobie pytania: Czy naprawdę to się dzieje?, Czy on żyje? Może to stres pourazowy zmącił jej zmysły albo ktoś po prostu ją ciągle oszukuje. Bohaterka wiedziała tylko jedno, że nie spocznie póki nie znajdzie odpowiedzi na te pytania.
 Tak rozpoczyna się opowieść w thrillerze „Już mnie nie oszukasz” Harlana Cobena, powieści pełnej tajemnic, zwrotów akcji i doskonałej atmosfery. Na początku muszę przyznać, że było to moje pierwsze spotkanie z tym gatunkiem. Nie byłem przyzwyczajony do tego typu książek i myślałem, że nie wpasuje się on w moje upodobania. Zakładałem, że mogę się mylić, ale nie sądziłem, że aż tak. Książka po prostu mnie wciągnęła. Z każdą kartką wchodziłem, coraz głębiej w historię Mai i jej rodziny. Główna bohaterka nie była typową „panią detektyw”, odnajdującą kolejne ślady zbrodni a weteranką, która nie tylko miała problem, żeby powrócić do „normalnego” życia, ale też borykała się z ciężarem własnej przeszłości. Łącząc to z jej uporem oraz wojskową stanowczością, otrzymujemy osobę zdolną zrobić wszystko, żeby otrzymać odpowiedź na dręczące ją pytania. Postać Mai nie była jednak jedynym powodem, dla  którego  książka Cobena tak mi się spodobała. Była nią tajemnica, na której opierała się konstrukcja fabuły. Poprzez wiele zwrotów akcji opowieść trzymała mnie w ciągłym napięciu i do końca nie wiedziałem, co jest prawdą a co  oszustwem. Zakończenie książki jest bardzo satysfakcjonujące i niespodziewane, jednocześnie zadziwiająco logiczne. Jedynym minusem książki było to, że autor prowadził kilka wątków, których potem nie dokończył, ale z drugiej strony, nie były one tak ważne dla całej fabuły.
Podsumowując, książka „Już mnie nie oszukasz” Harlana Cobena jest  doskonałą pozycją dla osób lubiących thrillery, ale też czytelników, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z tym gatunkiem literackim.

Bartłomiej Kisiel

Skomentuj »

Recenzja "Kroniki Wardstone - Zemsta Czarownicy"


Recenzja książki "Kroniki Wardstone - Zemsta Czarownicy"

Autor: Delaney Joseph
Tłumaczenie: Paulina Braiter
Cykl: Kroniki Wardstone
Wydawnictwo: Jaguar
          Książka Delaney Joseph opowiada historię Toma Wardsa młodego chłopca, który kończąc swoje 13. urodziny, wstąpił w dorosłe życie. Jak każdy chłopiec w jego wieku, musi podjąć ważną decyzję dotyczącą wyboru przyszłej pracy. Jednak w odróżnieniu od rówieśników ma możliwość dokonania innego wyboru. Jako siódmy syn w swojej rodzinie posiada predyspozycje, by zostać stracharzem –  osobą wybraną, która ochroni świat przed potworami z Mroku. Stracharze walczą nie tylko z duchami i zjawami, ale też z wiedźmami, czarownicami, boginami (na przykład rozpruwaczami) i demonami, które nawiedzają  ziemię. Praca  jest trudna, niebezpieczna i niewdzięczna. Mimo to Tom podejmuje decyzję, aby pójść do terminu u strycharza Johna Gregory, chroniącego tę część Hrabstwa, w której zamieszkuje on i jego rodzina. Praktykując u swego mistrza poznaje podstawy i metody pracy stracharza. Tom rozpoczyna ćwiczenia typu: rzucanie srebrnym łańcuchem na 9 metrów, wykopywanie dołów na najniebezpieczniejsze boginie, czy też robienie  notatek o stworzeniach ciemności nękających Hrabstwo.
Podczas nauki, bohater poznaje Alice, młodą dziewczynę w czerwonych szpilkach z wąskimi noskami, co jak każdy wie,  zawsze niesie ze sobą  problemy. Czy Tom poradzi sobie z nowym zadaniem?  Czy powstrzyma coraz to większe zło napływające do Hrabstwa? I co wyniknie z jego znajomości z Alice?
„Zemsta Czarownicy” to atrakcyjna pozycja dla fanów fantasy, którzy nie oczekują kolejnej historii o elfach, krasnoludach i podobnych rzeczach. W powieści pojawiają się stworzenia z dawnych wierzeń Słowian: wiedźmy, czarownice, boginy, zjawy, demony i wiele innych. Dzięki nim, opowiadana historia staje się chwilami bardzo mroczna i tajemnicza. Ale to nie jest jedyna  zaleta tej książki. Fabuła jest pełna zwrotów akcji, ale i też sporów moralnych Minusem natomiast, jest sposób w jaki ta historia została napisana. Narracja prowadzona jest prostym językiem, przez co może wydawać się, iż kierowana jest do młodszych czytelników. Może to przeszkadzać tym bardziej wytrawnym , ale mimo to warto po "Kroniki" sięgnąć, zwłaszcza gdy chcemy przeczytać coś „lekkiego”.

Bartłomiej Kisiel 

Skomentuj »

„Kroniki Wardstone – Klątwa z Przeszłości"


Recenzja książki „Kroniki Wardstone – Klątwa z Przeszłości"
Autor: Delaney Joseph
Tłumaczenie: Paulina Braiter
Cykl: Kroniki Wardstone
Wydawnictwo: Jaguar
Mrok coraz bardziej rozpowszechnia się nad Hrabstwem, bogini atakują chłopów, a mroczne moce, które były uśpione, zaczynają się budzić. Nigdzie nie ma przed tym ucieczki, nawet do miejsc, które miały chronić, ani do ludzi, którzy mieli zwalczać zło, gdyż sami zostali pochłonięci przez mrok. W tych czasach Stracharze są jeszcze bardziej potrzebni, ale też są narażeni na wiele strasznych rzeczy, a śmierć jest najłagodniejszą z nich.
„Klątwa z Przeszłości” jest drugą częścią niemałej serii kroniki Wardstone. Tak ,jak w pierwszej części i tu poznajemy kolejne historie Toma Warda - młodego stracharza, uczącego się u mistrza Gregor’ego. Jego pierwszy zadaniem jako stracharza, jest zamknięcie i w miarę możliwości uratowanie ofiary Rozpruwacza – bogina, który zasmakował we krwi i za wszelką ceną chce zdobyć jej więcej. Niestety zaatakowaną osobą był ksiądz, brat Gregor’ego, który nie przeżył spotkania z potworem.
Stary stracharz postanowił, że wraz z Tomem wyruszyć do Priestown, gdzie miał odbyć się pogrzeb jego brata. Jednakże nie tylko rodzinny obowiązek ściągnął mistrza i jego ucznia do tego miasta. Może, było to miasto uduchowione, posiadało katedrę, jedną z nielicznych w Hrabstwie i było domem dla wielu księży i mnichów. Jednak w podziemiach tego miastem kryje się pradawne zło, które podporządkowuje swojej woli duchownych i wyniszcza w nich głos dobra.
Czy Tomowi i Gregor’emu uda się powstrzymać ciemność pochłaniającą to miasto? Czy sami ulegną pradawnej mocy, która skrywa się pod miastem? No i co znowu robi tu Alice? Oto pytania, na które odpowiedź znajdzie czytelnik w książce „Klątwa z Przeszłości” do lektury, której serdecznie zapraszam.


Bartłomiej Kisiel.
Skomentuj »

Misja Ambasadora


Recenzja książki Trylogia zdrajcy. Księga 1. „Misja Ambasadora”
Tytuł oryginalny: Traitor Spy Trilogy: The Ambassador's Mission
Autor: Trudi Canavan,
Tłumaczenie: Agnieszka Fulińska


          „Czystki skończyły się, osoby uzdolnione magiczne ze slumsów są dopuszczone do nauki, a niebezpieczeństwo ze strony najeźdźców zostało zażegnane. Można pomyśleć, że wszystko już się poukłada, lecz zaczynają się pojawiać kolejne problemy, które zagrażają spokojowi w mieście. Coraz więcej ludzi uzależnia się od nilu - nowego narkotyku, na ulicach grasuje Łowca Złodziei mordujący bezlitośnie wszystkich szefów podziemia, a na dodatek posada ambasadora w Sachace została pusta i trzeba znaleźć kogoś na to miejsce”.

Tak wygląda sytuacja w Imardinie – mieście, w którym toczy się akcja książki Trudi Canavan pt. „Misja Ambasadora”. Jest to pozycja z gatunku powieści fantastycznej, opowiadająca historie kilku bohaterów, którzy muszą sobie poradzić z kolejnymi problemami nawiedzającymi to miasto. Książka będąca pierwszym tomem „Trylogii zdrady” jest kontynuacją poprzedniej serii pt. „Trylogia Czarnego Maga” i ukazuje wydarzenia mające miejsce dwadzieścia lat później, toteż po raz kolejny spotkamy tych samych bohaterów m. in.: Sonea, Rothen, Cereni, Dannyl, Savara.
Książka porusza dwa wątki.
Pierwszy dotyczy Lorkina, syna Wielkiego Mistrza Akkarina i jego nowicjuszki Sonei.  Wyrusza on w poszukiwaniu nowego rodzaju magii do niebezpiecznego państwa – Sachace, gdzie pełni funkcję asystenta Ambasadora Gildii – Dannyla. Nie jest to proste zadanie, gdyż obaj muszą przyzwyczaić się do innych zwyczajów panujących w Sachace (np. jednym z nich jest posiadanie niewolników) oraz uważać na osoby, które chcą się zemścić na Lorkinie i jego rodzinie.
Drugi wątek skupia się na Cerenie, który nosi tytuł „Cery ze Strony Północnej” – Złodzieju, zmuszonym poradzić sobie z nowym zagrożeniem, jakie pojawiło się w mieście – Łowcą Złodziei, który nie pozostawiając żadnych śladów, łamie najlepsze zabezpieczenia kryjówek Włamywaczy
i ich zabija.  To samo miało spotkać Cerego lecz zamiast niego, Łowca morduje prawie całą jego rodzinę. Po zamachu na życie najbliższych Cere skupia się na ochronie córki Anyi i poszukiwaniu źródła dzikiej magii, która zagraża społeczności Złodziei. W ramach zemsty chce złapać mordercę
i ujawnić kim on jest.
Obie te historie przeplatają się między sobą, dzięki czemu czytelnik ma wrażenie, że odbywają one się w tym samym czasie. „Misja Ambasadora” to dobra pozycja dla fanów fantastyki oraz zwolenników całej poprzedniej „Trylogii Czarnego Maga”. Całość jest dobrze napisana, zawiera kilka wątków, zagadek i intryg ukrytych pomiędzy uliczkami Imardinu, chociaż według mnie brakuje w niej trochę większego wykorzystania 
bezkresu magicznych sił. Opisana historia w rekomendowanej Wam książce jest bardzo intrygująca i zajmująca zarazem, chociaż rozwija się bardzo powoli, przez co najlepiej czytać ją podczas długich jesiennych wieczorów,
z kubkiem gorącej herbaty lub czekolady.


                                               Polecam: Bartłomiej Kisiel
Skomentuj »

RECENZJA: Kroniki Kresu - seria


Recenzja serii „Kroniki Kresów” (Edge Chronicles)
Autor: Paul Steward,
Tłumaczenie: Maciejka Mazan
Autor okładki: Chriss Riddell
Autor ilustracji: Chriss Riddell




„[…] Bardzo, bardzo daleko stąd, na końcu świata, zawieszony nad bezdenną przepaścią niczym figura na dziobie gigantycznego kamiennego statku leży Kres. Rwąca rzeka przelewa się przez jego skalistą krawędź, lecąc odwiecznym wodospadem prosto w otchłań.
Rzeka jest w tym miejscu szeroka i wezbrana, a jej wody spadają z ogłuszającym rykiem w kłębiące się w dole mgły. Trudno uwierzyć, że – jak wszystko co wielkie, głośne i przekonane o własnym olbrzymim znaczeniu – mogłaby wyglądać inaczej. A jednak początki Kresorzeki są najskromniejsze na świecie.
Jej źródło znajduje się w głębi ładu, wysoko w mrocznym i strasznym Kresoborze. Tam wycieka z ziemi strużka wody, która ciurka dalej żwirowym zagłębieniem, niewiele szersza od cienkiego sznurka, a w porównaniu z ogromem Kresoboru wydaje się jeszcze bardziej niepozorna.
Kresobór, mroczny i tajemniczy, jest surowy i nieprzychylny dla swoich mieszkańców - leśnych trolli, rzeźników, gulgoblinów, jędzul ... Niezliczone plemiona i dziwaczne szczepy walczą o życie pod jego niebosiężną kopułą, która w dzień przepuszcza ukośne promienie słońca, a w nocy srebrzyste światło księżyca.
W Kresoborze życie jest trudne i niesie ze sobą wiele niebezpieczeństw – potworne stworzenia, mięsożerne drzewa, hordy wielkich i małych drapieżników... Ale potrafi także przynosić pokaźne zyski, gdyż tutejsze soczyste owoce i doskonałe drewno są bardzo cenne […].”


Tymi zajmującymi słowami wstępu Paul Steward, autor serii książek pt. „Księga Kresu”, zaprasza czytelnika do lektury. W mojej opinii są to fantastyczne opowiadania umieszczone w tajemniczym, egzotycznym „świecie kresu”. Anonsowana seria składa się z pięciu tomów, które można podzielić na dwie części.

1.    Pierwsze trzy książki zawierają historię młodego bohatera – Strużka, który wychował się w rodzinie leśnych trolli, w Kresoborze, największym  i najbardziej niebezpiecznym miejscu Krainy Kresu. Przez całe życie był inny, zachowywał się i wyglądał inaczej, niż  leśne trolle. Dopiero po wielu trudnych latach rodzice zdradzili mu, iż nie jest ich synem. Gdy poznał prawdę o sobie, opuścił rodzinny dom i zrobił coś , o czym żaden troll nigdy nie pomyślał…, zszedł ze znanej ścieżki i wyruszył w głąb Kresoboru. I tak rozpoczęła się jego wielka przygoda, pełna niebezpiecznych zdarzeń, intryg i przygód, podczas których odkrywa kolejne tajemnice kresu.

2.     Dwie ostatnie książki serii opisują przeżycia jednego z bohaterów poznanych w poprzednich częściach – Quinta, syna kapitana podniebnych piratów. To młody i zręcznych chłopak, który odziedziczył po ojcu wiele cech. Na prośbę ojca opuszcza jego statek i udaje się do
Najdostojniejszego Akademika Liniusa Pallitaksa. Mieszka on w wielkim mieście podniebnym uczonych – Sanctaphrax. Młody bohater musi poradzić sobie w otoczeniu pełnym intryg i tajemnej wiedzy. W trakcie swoich przygód poznaje największą tajemnicę miasta.

Cała seria zatytułowana intrygującą nazwą „Kronika Kresu” jest godna polecenia. Styl w jakim napisana została ta zajmująca odyseja doskonale łączy bogatą w  przygody fabułę z wnikliwym opisem różnorodności „świata kresu”. Jest pełna  tajemnic i szybkich zwrotów akcji, które urozmaicają przedstawiane perypetie. Dodatkowym atutem publikacji są barwne i ciekawe ilustracje autorstwab Chriss Riddell,  przybliżające czytelnikowi odmienny świat Kresoboru .

           Rekomendowany przeze mnie cykl książek przeznaczony jest dla nastoletnich czytelników, którzy pragną przenieść się w pełen intryg i tajemnic świat fantazji. Lektura opisanych w periodycznych częściach przygód bardzo szybko wciąga czytelnika, stymuluje jego wyobraźnię i wywołuje zaciekawienie fabułą, tak, że chce się czytać dalej, dalej i dalej.

            Zapraszam wszystkich miłośników tego typu literatury do rozsmakowania się w fantazji literackiej polecanego przeze mnie cyklu utworów, ale uważajcie,  aby nie zbliżać się zbyt blisko do „mordodrzewa”...

Skomentuj »